O autorze
dr Zarządzania (UW), mgr Matematyki, studia podyplomowe z Pedagogiki Twórczości (APS im. Grzegorzewskiej) i Finansów (Swinburne University of Technology, Melbourne); prowadzi swoją firmę szkoleniowo-doradczą Kreatywne Strategie. Wizja? "Wierzę w ludzi, przedsiębiorczość i potrzebę sprawiedliwości społecznej. Jestem przekonany - wiem - że w każdym człowieku jest potencjał dobra i twórczości; Tyle, że często nie potrafimy go wydobyć... A przecież tylko dbając o siebie na wzajem możemy być szczęśliwi, mieć dobre rodziny,firmy i kraj..."

Co z tymi aniołami? Pytania

płaczący anioł
płaczący anioł internet free commons
Aniołowie biznesu – doświadczeni przedsiębiorcy – wnoszą nie tylko kapitał, ale też wiedzę, kontakty i swym zaangażowaniem uwiarygodniają projekt. „Aniołowie biznesu” to najbardziej efektywna forma finansowania przedsiębiorczości. to dzięki nim odniosły sukces takie firmy jak Google, Yahoo, czy Apple. W USA istnieje kilkanaście tysięcy grup aniołów biznesu. W 2008 roku (ostatnie dane prezentowane przez Angel Capital Association) 35 000 firm pozyskało finansowanie o łącznej wartości 19 miliardów dolarów.

A w Polsce? Funkcjonuje kilkanaście grup aniołów biznesu, o – relatywnie – nader skromnych osiągnięciach. Jedna z najlepszych Lewiatan Business Angels, powstała w 2008 dzięki dotacji 14 mln zł sfinansowała dopiero.. kilkanaście projektów. Wychodzi z tego, że doprowadzenie do jednego kontraktu kosztowało podatnika ok miliona złotych.. Podobnie (nie odbiegająca od przeciętnej) lubelsko-rzeszowska Wschodnia Sieć Aniołów Biznesu po pięciu latach funkcjonowania sfinalizowała zaledwie 7 projektów.

Jako żywo przypominają mi się czasy pięknej gierkowskiej epoki, gdy sprowadzano do Polski nowoczesne technologie, ale nigdy nie działały one tak dobrze, jak na Zachodzie..
Pora więc zadawać pytania o efektywność wydawania unijnych środków.

Cóż z tego bowiem, że otrzymaliśmy z Unijnej kasy budżetu spójności na lata 2014-2020 82,5 mld euro, jeśli nasze wpłaty wynoszą 1/3 tego (więc netto 27,5 mld), na biurokrację niezbędną do „rozprowadzania” tych pieniędzy wydajemy ok. ¼ otrzymywanych dotacji. (Zgrubne to oszacowanie, ale należy tu wliczać nie tylko płace urzędnicze, ale i nakłady na promocję rozmaitych unijnych projektów, na konsultantów – i tych których urzędy zatrudniają, i tych, których zatrudniać musza firmy, by przedrzeć się przez meandry zadziwiających wymagań.)

Wtedy to wychodzi nam, że nakłady netto wyniosły by ok. 41,25 mld. Jeśli na dodatek efektywność tych nakładów jest znikoma – na poziomie 30%, to efekt ekonomiczny wyniesie ok. 12,375 mld euro..

Przypomnijmy, przy wkładzie własnym 27,5 mld euro…

Wracając do rzeczy – dlaczego sieci aniołów w Polsce nie działają? Podstawa przyczyna jest prosta – dumpingowa konkurencja bezzwrotnych grantów. ilu ludzi będzie chciało dzielić się z inwestorem, gdy ma nadzieję że dostanie dotację? Niestety, polscy i unijni biurokraci ulegli urokom komfortu gospodarki nakazowo-rozdzielczej, gdzie mają frajdę wyznaczania kierunków rozwoju, rozdawania pieniędzy.. I przy tym nie ponoszą żadnego ryzyka! Żyć nie umierać..
Miejmy jednak nadzieję, że obecny, zrestrukturyzowany rząd zacznie się wreszcie zastanawiać, co robić, by ogromne środki unijnej pomocy na rozwój przedsiębiorczości były lepiej wydawane, i zgodnie z wieloma zapowiedziami przejdziemy już całkiem na „instrumenty zwrotne”.
Więc – przed aniołami – i ich sieciami będzie pole do popisu.
No właśnie. Polskie sieci aniołów biznesu też mogą sporo zrobić, by lepiej funkcjonować.
Miejmy więc nadzieję, że przed aniołami – i ich sieciami - będzie pole do popisu.


Ale o tym następnym razem…
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...